Rozważania myśli… Skąd się wziął Szatan?

Szatan, zły duch, siła nieczysta, inaczej Diabeł, Belzebub czy Lucyfer, skąd się wziął?  Jeżeli mamy dobro to przeciwstawną siłą do niego jest zło. Gdyby nie było zła, jak odczuwalibyśmy, dobro? Skąd wiedzielibyśmy wtedy jak postępować, czy postępujemy dobrze czy źle? Ale czym w ogóle jest dobro i zło? Są to jedne z podstawowych pojęć etycznych, utożsamiane z pojęciem bytu. W moralności dobro określa poprawność czynów i zachowań człowieka, natomiast zło stanowi przeciwieństwo dobra. Byt, bardzo lubię to słowo, pojęcie bytu i niebytu… z łac. ens — konkretna, jednostkowa rzecz istniejąca, w znaczeniu potocznym: coś, co jest, istnieje, czyli rzeczywistość. Byt, to też, po prostu życie. W bycie wszystko musi się równoważyć. Pojęcie dobra narzucają nam różne prawa, dogmaty, doktryny, przykazania, religie, które ukazują nam, jak należy postępować. Jednak człowiek, jako jednostka, został obdarzony wolną wolą, czyli prawem wyboru. Mając ją sami możemy podejmować decyzję o naszych czynach, działać a nie poddawać się działaniu. Ale aby działać dobrze, przy posiadaniu prawa wyboru, czyli wolnej woli, mając z jednej strony na szali dobro, wszystko to, co nam je ukazuje, ukierunkowuje na nie, z drugiej strony na szali musimy mieć zło. Bo czym by była wolna wola, utożsamiana z prawem wybory, gdybyśmy nie mieli właśnie możliwości wybory między a między. I tu powinno i pojawia się coś co nas zachęca, nęci do wyboru zła, czyli zły duch, siła nieczysta pod postacią Szatana. Jego zadaniem jest sprowadzić nas z dobrej drogi na złą, a my posiadając wolną wolę, umacniając się w jej sile, mając prawo wyboru między tymi drogami, oczywiście powinniśmy zostać oporni na siłę zła i pozostać na naszej, słusznej, dobrej drodze, za co zostaniemy nagrodzeni. Więc tu pojawia się Szatan, który od początku świata, po prostu kusi…

Szatan – jego historia jest bardzo długa, sięga początków jakichkolwiek wyznać religijnych.

 Już w Zaratusztrianizmie, religii irańskiej, powstałej pomiędzy 628 a 551 rokiem p.n.e. wywodzącej się z dawnych wierzeń ludów indoeuropejskich, której wyznawców nazywano czcicielami ognia, wierzono, że Ormazd, najwyższe bóstwo, stworzyło dwóch braci: dobrego Spenta Mainyu i jego przeciwieństwo, złego Ahrimana. 

W starożytności natomiast wierzono, że demoniczna siła odpowiada za zło, gdyż dobry Bóg, nie może postępować źle.

W judaizmie diabeł nigdy nie był personifikowany jako źródło zła, a najsłynniejszy demon w tej religii pojawia się w Księdze Hioba, gdy to Zły duch pyta Stwórcę, czy pewien zamożny człowiek dalej będzie Go wychwalał po utracie całego dobrobytu. Religioznawcy podkreślają jednak, że w tej historii zły duch nie jest tak samo silny, jak Bóg. Szatan jednak został uznany przez część żydowskich sekt około narodzin Jezus, a w kabale – mistyczno-filozoficznym – odłamie judaizmu do dziś mówi się o jasnej i ciemnej stronie, gdzie ta pierwsza-Bóg jest jednak zdecydowanie potężniejsza.

No dobrze… a jak widzą szatana muzułmanie? Z Koranu dowiemy się, że zło zrodziło się w momencie, kiedy Szajtan (Ibis) odmówił pokłonu Adamowi, na rozkaz Allaha. Ibis za swoje nieposłuszeństwo został wyrzucony z Niebie, poprzysięgając zemstę. W ostatnim kazaniu prorok Mahomet ostrzegł muzułmanów przed Szajtanem, mówiąc żeby się go strzegli, ponieważ kusi on ich i zachęca do czynienia zła, aby odwrócić ich od czczenia Allaha. Ponieważ Allah może ingerować w życie ludzi, większość muzułmanów nie wierzy w wolną wolę, a w umiejętność rozróżniania dobra i zła, która to jest po prostu istotną częścią ludzkiej natury.

A Szatan w chrześcijaństwie? Dlaczego dobry Bóg stworzył złego Diabła? Już na samym początku ludzkiego istnienia, gdy Bóg stworzył Adama i Ewę, stworzył też diabła, który pod postacią węża skusił Ewę, do zerwania owocu z rajskiego ogrodu. Był to owoc z drzewa poznania dobra i zła. Mówi się, że było to jabłko z rajskiego drzewa w rajskim ogrodzie, jednak nigdzie w biblii nie mamy jasnego stwierdzenia jaki był to owoc. Wiadomo tylko, że drzewo to było rozkoszą dla oczu, a jego owoce dawały poznanie wiedzy.  Ewa zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią, a on też zjadł. Czy to może być przypadek, że mając przykazanie, gdzie oboje mogli korzystać z dobrodziejstw raju, aby nie spożywać owoców z tego drzewa, dając wolną wolę obojgu, Bóg stworzył węża, który miał za zadanie sprowadzić ludzi na zła drogę? Wolna wola i wolny wybór i kuszenie, prawda, że cos w tym jest..

Tradycyjny chrześcijanin został nauczony, że przyczyną wygnania z raju było spożycie przez Adama i Ewę jabłka, a karą za to było pojawienie się u męskich potomków pierwszego ojca charakterystycznego uwydatnienia chrząstki krtani, czyli „jabłka Adama”. Ale jak do tego doszło, że to właśnie owoc jabłoni stał się symbolem grzechu pierworodnego? Powodem jest tu zabawa językiem łacińskim. Owoc jabłoni już od czasów antycznych cieszył się złą sławą, gdy to Melos po śmierci Adonisa powiesił się na drzewie, Afrodyta, która również kochała Adonisa, przemieniła wtedy ciało samobójcy w owoc, nadając mu nazwę od imienia nieszczęśnika, która to brzmi prawie, jak łacińskie malum… Następnie św.  Hieronim, tłumacząc Pismo Święte na język łaciński, zamiast powszechnego określenia łacińskiego fructus, czyli owoc w tłumaczeniu użył słowa malus – jabłoń. Zrobił to chyba nieprzypadkowo. Wszystko właśnie przez to, że łacińska „jabłoń” brzmi podobnie do innego słowa: malum, tłumaczonego jako „zły”. Biorąc pod uwagę, że w momencie zjadania owocu z drzewa poznania dobra i zła Ewa popełniła grzech, zabawa tymi słowami wydaje się być nie przypadkowa. I tak oto mamy jabłko jako owoc grzechu Ewy.

Ale odbiegłam od tematu samego Diabła i jego stworzenia, oraz czy od początku był zły? A więc tak, mamy wolna wola daną od Boga i wolny wybór i kuszenie, i myśl, że cos w tym jest..  Chrześcijańscy teologowie stwierdzili, że skoro wszystko to, co stworzył Bóg, było dobre, to szatan najpierw też musiał być dobry. Chcę nadmienić jeszcze etymologię słowa diabeł. „Diabeł” znaczy nic innego jak „przeciwnik”. Dlaczego więc Bóg miałby stwarzać „złego” diabła, aby zdeprawować Jego dobre stworzenie? Biblia mówi też nam, że Bóg stworzył potężnego, inteligentnego, bardzo dobrego i pięknego ducha, który był najwyższy rangą wśród aniołów, nadając mu imię Lucyfer, czyli „Niosący Światło”. Lucyfer jednak, też dostał, jak i inni aniołowie  wolną wolę, aby dokonywać wyborów, stanął więc przed decyzją, czy zaakceptować to, że Bóg jest Bogiem, czy stać się bogiem sam dla siebie.  W fragmentach z Księgi Izajasza 14, które wspominają o jego wyborze, czytamy że Lucyfer zdecydował się jednak sprzeciwić Bogu i ogłosić samego siebie „Najwyższym”. Piękno, mądrość i potęga, otrzymane od Boga doprowadziły do jego pychy, która to doprowadziła do zbuntowania się przeciwko Bogu. Za to Bóg wypędził go z góry Bożej zrzucając na ziemię, o czym mówi nam Księga Ezechiela 28:13–17. Dlaczego jednak Lucyfer zbuntował się przeciwko Bogu? Będąc tak mądrym, sprytnym powinien mieć wiedzę, czy pokona swojego przeciwnika, a jednak zdecydował się na ten krok. Powodem tu może być wiara. Lucyfer miał wierzyć, że to Bóg go stworzył, wraz z innymi aniołami powstałymi w pierwszych siedmiu dniach stworzenia. Stwierdzenie to Lucyfer miał przyjąć na wiarę, ale skąd miał wiedzieć czy ta wiara jest prawdziwa? Lucyfer widział Boga, rozmawiał z nim, ale nie uznał wiary, że to Bóg go stworzył. Jego pycha doprowadziła do tego że wypowiedział on posłuszeństwo Bogu, siebie nazywając „Najwyższym” i po dziś dzień prowadzi rewoltę przeciw swojemu Stwórcy, by okazało się kto będzie Bogiem. Kusi ludzi aby  przyłączyli się do niego i również przeciwstawili się Bogu. Tak więc mamy wolna wola i wolny wybór i kuszenie, prawda, że cos w tym jest.. a jednak… reasumując, Bóg nie stworzył  „złego diabła”, ale potężną i inteligentną anielską istotę, którą to pycha doprowadziła do buntu przeciwko niemu. A my, cała ludzkość jesteśmy częścią tej walki pomiędzy Bogiem a jego przeciwnikiem, otrzymując na szali wyborów, przy otrzymaniu wolnej woli, po jednej stronie dobra po drugiej zła.

Cóż, znów ile wierzeń, tyle sposobów na przedstawienie Szatana, Diabła, Belzebuba, Lucyfera, Ahrimana, Szajtana, Iblisa, siły nieczystej czy złego ducha. Jednak mimo, że różnie go sobie wyobrażamy, to wszyscy wierzymy, że na świecie jest dobro i zło, oraz siła która nas kieruje ku tym wyborom, z nastawieniem, że jako człowiek, jesteśmy jednostką z natury dobrą i tym będziemy się kierować podejmując nasze decyzje i działania. Przez stulecia wybory były różne, jak to napisała Zofia Nałkowska w pierwszych słowach jakie czytamy w Medalionach to  „Ludzie ludziom zgotowali ten los” – cytat bardzo przejmujący, dający do myślenia, który bardzo zapadł mi w pamięć.  Gdyż prawdą jest niestety też to, co powiedział Friedrich Wilhelm Nietzsche –„ Człowiek to najokrutniejsze zwierzę.” Mamy gdzieś na dnie swojego jestestwa w sobie „bestię” i od nas zależy czy kiedykolwiek pozwolimy jej się ujawnić, czy będziemy ją trzymać na samym dnie naszej duszy. Pozwalając nam na podejmowanie tylko dobrych decyzji. Gdyż kolej rzeczy jest zawsze taka sama: decyzje – czyny – konsekwencje. Podejmujmy dobre decyzje, aby nasze czyny świadczyły o nas i przynosiły nam tylko dobre konsekwencję, z których jako człowiek – homo sapiens będziemy mogli być dumni.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Felietony. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *